Articles on this Page
- 07/03/10--03:44:_cześć! tak sobie...
- 07/03/10--23:53:_ja pierdole, ale z nas.....
- 07/05/10--03:41:_dzisiaj zrobiłem dobry...
- 07/06/10--02:24:_pszczoła mnie dzisiaj...
- 07/07/10--02:01:_kurcze, mam wyrzuty...
- 07/09/10--10:46:_puchnę dalej i nikt nie...
- 07/11/10--03:16:_wczorajsze 92 min meczu...
- 07/12/10--01:29:_jest za gorąco!...
- 07/19/10--03:07:_już, już, już...
More Channels
- Jan 29: cramster | Keyword Feed
- Dec 21: Twilight Love
- Nov 26: mr. curtis pree | Keyword Feed
- Jan 14: spirit art and guides | Keyword...
- Dec 10: steppers set | Keyword Feed
- Dec 10: subsconscious blocks | Keyword Feed
- Dec 9: mtv from gs to gents afelon |...
- Dec 9: mythoself | Keyword Feed
- Dec 20: nascar with captain thunder |...
- Dec 24: special services | Keyword Feed
- Nov 26: spontanius | Keyword Feed
- Dec 24: stella adler | Keyword Feed
- Dec 15: streams of consciousness |...
- Dec 15: stupid tags | Keyword Feed
- Jan 1: muscle stiffness | Keyword Feed
- Jan 14: murray hill medical | Keyword Feed
- Jan 22: mvp management | Keyword Feed
- Jan 27: mystic magic | Keyword Feed
- Dec 14: nancy denutte | Keyword Feed
- Dec 14: nascar hater | Keyword Feed
- Jan 13: southern perspective | Keyword Feed
- Dec 10: special needs dogs | Keyword Feed
- Jan 11: spiritual travel adventure |...
- Dec 10: spoiled brat | Keyword Feed
- Jan 22: stanley tools | Keyword Feed
- Nov 26: stefanie zizzo | Keyword Feed
- Dec 10: steve smith rules | Keyword Feed
- Nov 26: stoppng the blame game | Keyword...
- Dec 15: strivectin | Keyword Feed
- Dec 15: study tools | Keyword Feed
- Nov 26: mznina216 | Keyword Feed
- Jan 11: ms society | Keyword Feed
- Dec 28: multiple marriages | Keyword Feed
- Jan 6: murder straight | Keyword Feed
- Dec 14: music breast cancer cancer |...
- Nov 26: music politics religion |...
- Jan 15: mynetwork tv | Keyword Feed
- Nov 26: mystic in a mini van | Keyword Feed
- Jan 29: nadia pillay | Keyword Feed
- Nov 26: naiwe | Keyword Feed
- Nov 26: nancy swan | Keyword Feed
- Nov 26: narrative poetry | Keyword Feed
- Nov 26: soma survey | Keyword Feed
- Dec 10: south african picadilly circus...
- Dec 15: spc. daniel jens | Keyword Feed
- Dec 24: special episode | Keyword Feed
- Jan 4: spiritual communication dead |...
- Dec 15: spiritual tool | Keyword Feed
- Jan 24: spirit walker | Keyword Feed
- Jan 27: spirt of giving | Keyword Feed
|
|
Are you the publisher? Claim this channel |
|
Channel Description:
Latest Articles in this Channel:
- 07/03/10--03:44: cześć! tak sobie myślę czyby nie zacząć (chan 2025499)
- 07/03/10--23:53: ja pierdole, ale z nas.. wczoraj nieoczekiwanie (chan 2025499)
- 07/05/10--03:41: dzisiaj zrobiłem dobry uczynek - pomogłem mamuśce (chan 2025499)
- 07/06/10--02:24: pszczoła mnie dzisiaj upierdoliła..>.< (chan 2025499)
- 07/07/10--02:01: kurcze, mam wyrzuty sumienia. demoralizuje młodzież.. dobra, (chan 2025499)
- 07/09/10--10:46: puchnę dalej i nikt nie wie dlaczego. (chan 2025499)
- 07/11/10--03:16: wczorajsze 92 min meczu przeciagnely nam sie (chan 2025499)
- 07/12/10--01:29: jest za gorąco! stanowczo! topie się..O__o (chan 2025499)
- 07/19/10--03:07: już, już, już piszę.. wcześniej nie miałem (chan 2025499)
cześć! tak sobie myślę czyby nie zacząć od początku z tym blogiem. porzuciłem go i sam nie wiem dlaczego. okej, wtedy wydawało mi się ze wiem, ale teraz (gdy wszystko, co złe już minęło, a ja wciąż żyję) fajnie byłoby tu wrócić.
nie myślę, ze prowadzenie bloga jest dziecinne. ja osobiście wole zapisywać wszystko gdzieś, gdzie to zawsze będzie. a takie zapiski w przyszłości mogą okazać się naprawdę drogocenne..
ja pierdole, ale z nas..
wczoraj nieoczekiwanie znaleźliśmy sie na jakimś koncercie. nie mam pojecie, co to grało. wydaje mi się ze jakaś lokalna kapela. ale, ale! wcale nie byli tacy źli! poczęstowali nas zajebistym starym hard rockiem. takim w stylu ac/dc, scorpionsow i tak dalej. no wiadomo, śmietanka.
naprawdę dobzi technicznie kolesie i nie wiedzieć czemu miastowi udawali, ze ich nie słyszą. jak dla mnie owa kapela była ignorowana na całej linii. cóż, zal nam się zrobiło tych chłopaków i przy kolejnym coverze wzeszliśmy w pogo ^^. potem przyłączyły sie do nas jakieś dziewczyny i wiadomo.. także i chłopaki mieli radochę, i my. 
dawno nie bylem na takim czymś. i ciesze się, ciesze niezmiernie. do domu wróciłem jakoś..może 3.00 była ? w każdym bądź razie na koniec zasmakowaliśmy wódki i mieliśmy mały problem z koleżanka, której żołądek odmówił posłuszeństwa ^^".
a cały wieczór chyba najbardziej oddaje utwór..
dzisiaj zrobiłem dobry uczynek - pomogłem mamuśce w zakupach i to nic, ze jakaś babcia pokusiła się o komentarz na mój temat. nie ma co na takie zwracać uwagi, bo się nie zmienią, ale my tez się nie zmieniajmy.
swoja droga mama dzielnie skoczyła do walki o syna. tak, jestem z niej dumny..
a na koniec kupiła mi arbuza!
cóż za poranek... ;D
dobra, dzisiaj cały dzień Exodus
pszczoła mnie dzisiaj upierdoliła..>.<
kurcze, mam wyrzuty sumienia. demoralizuje młodzież..
dobra, ja też jestem jeszcze młodzieżą, ale demoralizuje ta młodsza młodzież. nie ja sam oczywiście, ale i tak wisi to nade mną. śmieszne, ze do takich wniosków doszliśmy dopiero wczoraj, a już ponad pól roku minęło odkąd rozpijamy druga gimnazjum. ta, żeby tylko na rozpijaniu się kończyło ^^".
no nie wiem, trzeba zafundować niektórym odwyk, bo to już w sumie śmieszne przestaje być. codziennie słyszę 'muszę się najebać!' albo 'ale dzisiaj się najebiemy'. przecież to nawet JA wysiadam po codziennym piciu..
pierdole, co się z nami dzieje? wstyd normalnie..
a ta wczorajsza pszczoła jeszcze pożałuje! spuchłem niemiłosiernie..o__O
puchnę dalej i nikt nie wie dlaczego. smaruje się nawet maścią, aczkolwiek niezbyt mi to pomaga. i pod tym względem nie jest fajnie.
a tak z dnia codziennego..
byliśmy dzisiaj nad jeziorem, ale na krotko bo nikomu sie nie chciało siedzieć. oczywiście nie byłoby zabawy gdybyśmy dziewczyn nie powrzucali do wody ];>. ta, to my byliśmy winni tego przeraźliwego pisku..
a dalej nie ma żadnych planów. nie mam pojęcia, co będę robił i czy gdzieś pojadę. nie powiem, chciałbym. na razie w planach jest tylko kilka koncertów. chociaż.. nie wiem czy to dobrze mieć plany, bo z reguły nic z nich nie wychodzi. nie wiem jak inni, ale ja nie raz tak miałem O___o.
okej, i tym jakże pesymistycznym akcentem zakończę dzisiejsza notkę..
jeee..
wczorajsze 92 min meczu przeciagnely nam sie do kilku godzin, ale coz..
nie powiem zebysmy ogladali mecz w jakiejś wysokiej jakości z zimnym piwkiem w reku i tak dalej. mieliśmy do dyspozycji tylko kompa, przeraźliwie ciepłą wodę mineralna i trzy kobiety na karku. przeżyliśmy, ledwo..
no koniec pc nam sie zresetował, zasilacz przepalił, kumpel dostal opierdol od rodzicieli (nikt nie wiem za co..chyba za twarz
), a Urugwaj przegral..
jest za gorąco! stanowczo!
topie się..O__o
już, już, już piszę..
wcześniej nie miałem jak, bo zaliczyłem kolejny zjazd rodzinny. przyznam, było ciężko, ale nie poddałem sie..przeżyłem!
od 12 lipca nie miałem dostępu do internetu, przez 6 dni musiałem umilać życie dwa lata młodszej kuzynce, zostałem mistrzem grilla i 15 razy usłyszałem, ze powinienem obciąć włosy..bo to nie przystoi. czuje, ze te cale odwiedziny odbiły się głęboko na mej (dotąd zdrowej) psychice.
ale tak to jest, gdy mieszkasz blisko morza..>.<